IT for SHE – relacja ze szkolenia

IT for SHE

IT for SHE

Czym jest IT for SHE?

Na stronie IT for SHE możemy przeczytać:

„Celem programu IT for SHE jest pomoc utalentowanym studentkom kierunków informatycznych w wejściu na rynek pracy. Jego elementy to: największy w europie obóz tematyczny dla dziewczyn w IT – Women in Tech Camp, program mentoringowy w najlepszych firmach technologicznych oraz kampania wolontariacka w małych miejscowościach, zachęcająca do nauki programowania.”

 

lego warsztaty

Program wolontariacki IT for SHE

Projekt polega na szerzeniu wiedzy związanej z nowymi technologiami wśród dzieci w małych miejscowościach. Aż 80 wolontariuszek przeprowadzi w szkołach zajęcia z programowania i robotyki. Celem programu jest również promowanie wizerunku kobiet, jako ekspertek z dziedziny informatyki i nauk ścisłych.

Osobiście biorę udział w programie jako wolontariuszka i bardzo cieszę, że udało mi się dostać do tego projektu. Warsztaty przeprowadzę z Emilią Tyl z bloga Emi.gd. Pojedziemy na tydzień do miejscowości Nowy Pilczyn w drugim tygodniu sierpnia i tam poprowadzimy warsztaty z użyciem zestawów BeCreo, LegoMindstorms, robotów Dash i Dot oraz drukarek 3D.

Szkolenie

Trzydniowe szkolenie odbyło się w Lublinie. Uczestniczki podczas warsztatów uczyły się jak pracować z dziećmi i w jaki sposób pokazywać w ciekawy świat technologii. Oto moduły szkoleniowe:

  • Warsztaty BeCreo
  • Warsztaty z wykorzystaniem drukarek 3D
  • Warsztat z budowania i programowania robotów – Lego Mindstorms
  • Warsztaty z robotami Dash i Dot
  • Warsztat pisania scenariuszy zajęć
  • Metody aktywizujące pracę z grupą

Myślę, że zarówno szkolenie jak i warsztaty, które będziemy mieć okazję poprowadzić, można podsumować cytatem Benjamina Franklina:

„Tell me and I forget, teach me and I may remember, involve me and I learn.”

Uczestniczki świetnie się bawiły, budując i programując proste roboty. Szkolenie było niezwykle intestywne i angażujące. Oto wyniki naszej pracy:

robot zbudowany przez uczestniczki

becreo zestaw

Zestaw BeCreo! Zawiera między innymi głośnik, diody, czujniki odległości, światła oraz opiera się na mikrokontrolerze Intel Curie® . Dzięki prostemu interfejsowi graficznemu pozwala na zaprogramowanie całego układu i zobaczenie fizycznych efektów własnej pracy. Więcej na temat BeCreo dowiesz się na tej stronie.

Obecnie trwają intensywne przygotowania do warsztatów! Relacja z wyjazdu już niebawem!

Programisto, dbaj o oczy!

programista dbaj o oczy

programista dbaj o oczy

Programisto, dbaj o swoje oczy!

Zawód programisty wiąże się z wielogodzinnym spędzaniem czasu przed ekranami, dlatego chciałam zachęcić Cię do zadbania o swoje oczy. Kilka małych nawyków może sprawdzić, że będziesz się cieszyć dłużej dobrym wzrokiem. Co ja robię, żeby zadbać o swój wzrok?

Noszę okulary

Osobiście nie mam wady wzroku, ale pół roku temu zdecydowałam się na zakup okularów ze szkłami odbijającymi światło niebieskie emitowane przez monitory LCD i oświetlenie typu LED. Noszę je jedynie, gdy korzystam z komputera w pracy i w domu. Bardzo szybko się do nich przyzwyczaiłam i lubię w nich chodzić. Dzisiaj zdarzyło mi się zapomnieć ich spakować do plecaka do pracy. Kilka godzin patrzenia w monitor bez okularów i już czuję się nieco gorzej. Stąd postanowiłam zachęcić Cię do zadbania o swój wzrok.

Stosuję sztuczne łzy

Do nawilżania oczu stosuję sztuczne łzy, bez konserwantów. Pamiętaj, że maść ze świetlika również przynosi ulgę zmęczonym oczom.

Regularnie badanam wzrok

Możesz sobie nie zdawać sprawy z tego, że masz wadę wzroku. Jeśli jest mała to nie należy jej bagatelizować. Warto, żeby zbadał Cię specjalista. Koniecznie umów się na wizytę jeszcze dzisiaj.

Spędzam czas na zewnątrz

Do pracy codziennie dojeżdżam rowerem, a po pracy często wychodzę na dłuższe wycieczki rowerowe, głównie po terenach górskich. Ty też daj swoim oczom odpocząć od laptopa, telefonu. Wysiłek fizyczny naprawdę korzystnie wpływa na nasze samopoczucie. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez uprawiania sportów.

Korzystam z matowych monitorów

Jeśli masz możliwość wyboru, to korzystaj z tych matowych monitorów. Jeśli masz ekran błyszczący, możesz pokryć go specjalną powłoką.

Dbam o odpowiednie oświetlenie

Oświetlenie jest niezwykle istotne. Dbaj o to by zarówno w miejscu pracy, jak i w domu była optymalna ilość światła. Zadbaj też o swoich bliskich oraz kolegów i koleżanki z pracy. Zwróć uwagę kiedy widzisz, że ktoś pracuje lub czyta w zbyt ciemnym pomieszczeniu. Pokaż że dbasz o ich zdrowie, to mały gest, a tak dużo znaczy.

Noszę okulary przeciwsłoneczne

Warto chronić wzrok również przed szkodliwymi promieniami UV. Najlepiej pójść do salonu optycznego i poprosić o radę specjalisty, który pomoże dobrać nam odpowiednie okulary. Warto zainwestować w takie, które zapewnią Ci ochronę. Ja bardzo długo nie mogłam się przełamać i znaleźć okularów dla siebie, ale w końcu udało mi się znaleźć oprawki, które mi odpowiadają i teraz je uwielbiam.

programista okulary

Nie palę, nie piję alkoholu ani kawy

Najzwyczajniej w świecie mam takiej potrzeby. Żyję zgodnie z tym co ja uważam dla siebie za najlepsze. I nie jestem w tym sama. Kojarzysz Maćka Aniserowicza z bloga devstyle.pl? On też nie pije alkoholu. Tutaj znajdziesz wywiad z Maćkiem, gdzie mówi na ten o raz kilka innych ciekawych tematów.

Bez monitorów przed snem

Sama jeszcze nie stosuję tej zasady, ale będę się starać to zmienić. Czas i jakość snu są niezwykle istotne do regeneracji organizmu. Wato odłożyć wszystkie urządzenia elektroniczne na jedną / dwie godziny przed snem. Wiem, że wrdażanie takich nawyków może być trudne, ale długofalowo się opłaca.

Ciebie też zachęcam do zadbania o swój wzrok! Zrób to, zanim pojawią się problemy, nie kosztuje to wiele, a będziesz jeszcze sobie za to dziękować.

girls.js – podsumowanie

girls.js warsztaty
girls.js warsztaty
fot. Alicja Gancarz

11 – 12 maja odbyły się organizowane przeze mnie warsztaty girls.js w Krakowie. Była to pierwsza krakowska edycja, stąd czekało nasz zespół wiele wyzwań organizacyjnych. Warsztaty były bardzo udane, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Myślę, że wypowiedzi uczestniczek mówią same za siebie.

Co mówią uczestniczki?

Podobało mi się, że cały kurs był przeprowadzony w bardzo pozytywnej atmosferze. Czułam się jakbym się bawiła ucząc się czegoś nowego. Marta

Najbardziej podobało mi się, że mogłam „dotknąć” ludzi, którzy na co dzień pracują w tym w czym ja dopiero chciałabym. Super było to, że na bieżąco podczas rozwiązywania problemów mogłam cały czas pytać mentora, to że grupki były tak małe pozwalało na to, że każdy dostawał dużo uwagi. Poleciłabym takie warsztaty każdemu, a moja motywacja do nauki znowu wzrosła. Kasia

Podobało mi się to, że spotkałam dziewczyny, które też się uczą programowania. To daje mi takie psychiczne wsparcie. Wcześniej ani jednej takiej dziewczyny nie znałam osobiście. Dostałam od Was taką niesamowitą energię, że aż następnego dnia ruszyłam ostro z nauką. Za chwilkę będę robić pierwszą stronkę, wykorzystam tam wiedzę z warsztatów. Natalia

zdjęcie z wydarzenia girls.js
fot. Alicja Gancarz

Nasza drużyna

Każda z uczestniczek dostała w prezencie gumową kaczuszkę, która będzie jej towarzyszyć w rozwiązywaniu problemów programistycznych oraz dyplom ukończenia warsztatów. Natomiast mentorzy i organizatorki wystąpili w koszulkach z logo girls.js z krakowskim akcentem. Serdecznie dziękuję mentorom: Adzie, Marii oraz Mateuszowi za poświęcony czas i podzielenie się swoją wiedzą w przystępny sposób. Dziękuję Ali i Dominice za pomoc w organizacji, współpraca z Wami była ogromną przyjemnością. Każdemu życzę pracy z tak fantastycznym zespołem. <3  Dziękuję różwnież pozostałym członkom girls.js, którzy dzielili się ze mną swoimi doświadczeniami i dawali cenne wskazówki. Dzięki Wam moje obawy znikały, pozostawał zapał do działania. 🙂
zdjęcie z wydarzenia girls.js
fot. Alicja Gancarz

Jakie wyzwania napotkałam?

Na początku miałam wiele obaw. Udało mi się jednak przełamać i podjąć działanie. Moim głównym motto było: „Better done than perfect„.  Okazało się, że wszystko wyszło lepiej niż się spodziewałam.

Koordynowanie warsztatów była dla mnie wyzwaniem. Trello sprawdziło się fantastycznie do ogarniania rzeczywistości związanej z warsztatami. Bycie team leaderem bardzo przypadło mi do gustu. Po raz pierwszy mogłam zobaczyć, jak to jest oddelegować zadania innym osobom. Jest to bardzo ciekawe doświadczenie. Na początku trzeba było zarezerwować salę, pozyskać sponsorów, skontaktować się z mentorami, następnie przeprowadzić rekrutację, a także dopilnować kilkunastu innych rzeczy. Alicja i Dominika dzielnie mnie wspierały i wspólnymi siłami udało nam się zorganizować warsztaty od A do Z. 

Ciekawym elementem, był wieczór integracyjny, który miałam okazję poprowadzić. Wcześniej nie miałam okazji być facilitatorem na żadnym evencie. Przemówienia publiczne to jedna sprawa, ale sprawienie, aby ludzie przełamali lody i poczuli się bezpiecznie w nowej grupie ludzi, to drugie. Myślę, że ta część organizacji była dla mnie najbardziej stresująca i też bardzo ciekawa. Było to dla mnie coś nowego. Mam wrażenie, że wszystko poszło dość płynnie i wszyscy się dobrze bawili i nauczyli wielu rzeczy. 

Dziękujemy sponsorom

Warsztaty nie odbyłyby się, gdyby nie nasi sponsorzy, którym serdecznie dziękuję: Schibsted Tech Polska oraz AKRA Polska. Nasze wydarzenie gościli: creativestyle oraz hub:raum. Dziękujemy za wspieranie kobiet, które odważnie wkraczają w świat IT!

zdjęcie z wydarzenia girls.js
fot. Alicja Gancarz

Kolejna edycja

Bardzo się cieszymy, że mogliśmy zainspirować dziewczyny do dalszej nauki, oraz przekazać naszą wiedzę i doświadczenie. Kolejną edycję warsztatów planujemy na wrzesień/październik 2018. Postaramy się, żeby tym razem więcej dziewczyn mogło wziąć udział w warsztatach.

Junior Developer od zera — o nauce i szukaniu pracy

junior dev

junior dev

Programowanie i ja?! Chyba żartujesz!

Właśnie tak bym zareagowała jakieś dwa lata temu, gdyby ktoś powiedział mi, że będę się tym zajmować zawodowo. Życie potrafi być naprawdę zaskakujące. Kiedyś byłam przekonana, że ja się do tego nie nadaję, pomimo tego, że nigdy tego nie spróbowałam. Nie twierdzę, że jest to banalne, ale przy odpowiednio dużej ilości praktyki, determinacji można się tego nauczyć. Jestem tego chodzącym przykładem. 🙂

Przydatna i rozwijająca umiejętność

Programowanie jest niezwykle rozwijającą umiejętnością. Uczy nowych sposobów myślenia, analizy problemów, szukania optymalnych rozwiązań. Jest wymagające, ale też satysfakcjonujące. Czasami zdarza się, że długo nie mogę sobie poradzić z jakąś rzeczą, a po jakimś czasie następuje moment olśnienia. Wtedy rozpiera mnie duma i uśmiecham się od ucha do ucha. Chcę bardzo zobaczyć efekt swojej pracy, szczególnie upodobałam sobie animacje z użyciem CSS i JavaScript. Jest to dla mnie niezwykle zajmujące. Lubię też dbać o użytkowników platform, które współtworzę. Podczas wykonywania swojej pracy staram się dostarczyć im jak najlepsze doświadczenie. Myślę, że więcej osób powinno podstawową wiedzę z zakresu programowania. Tak dużo czasu spędzamy w sieci, warto rozumieć co dzieje się pod spodem. Jest to naprawdę ciekawe zagadnienie.

Frontend Developer od zera

W jaki sposób znalazłam pracę jako Junior Frontend Developer bez ukończenia studiów informatycznych? Głównie uczyłam się kursów internetowych, tych płatnych i oraz tych darmowych. Realizowałam małe projekty, a następnie niewielkie zlecenia. Dodatkowo pomagał mi kolega, który jest programistą. Sprawdzał mój kod i dawał mi wiele praktycznych wskazówek. Nie było łatwo. Były momenty, w których myślałam, że sobie nie poradzę, jednak byłam zdeterminowana i uczyłam się na swoich błędach.

Czy da się zostać programistą w trzy miesiące?

Zdecydowanie nie. Obecnie powstaje coraz więcej szkół programowania, które oferują intensywne kursy np. trwające trzy miesiące. Osobiście nie uczestniczyłam w takim bootcampie, jednak z mojej perspektywy muszę przyznać, że trzy miesiące to naprawdę krótki okres. W tym czasie można poznać zaledwie ułamek tego, co powinien wiedzieć programista. Należy też pamiętać, że nie można oczekiwać, że szkoła programowania sama uczyni z Ciebie programisty. Głównie liczy się praca własna.  

To nie bajka

Nie będzie cukierków, skowronków i tęczy. Jeśli myślisz o rozpoczęciu nauki programowania i szukania pracy w tym zawodzie, przygotuj się na ciężką walkę. Owszem, obecnie zapotrzebowanie na programistów jest duże. Należy jednak być świadomym, że brakuje doświadczonych osób. Tych szukających swojej pierwszej pracy bądź stażu jest na pęczki. Konkurencja jest bardzo duża, a miejsc dla nowicjuszy mało. Niedoświadczony osoba to dla firmy na początku duży koszt, ponieważ musi się jeszcze sporo uczyć.

Pierwsza praca – czy było trudno ją znaleźć?

Tak, było mi bardzo trudno znaleźć pierwszą pracę. Chodziłam na wiele rozmów kwalifikacyjnych. Na jednych wypadałam lepiej, na innych gorzej. Trwało to kilka miesięcy, podczas których nabywałam nowe umiejętności, poznawałam nowe narzędzia. Dopiero gdy zbudowałam ciekawe portfolio i zaczęłam prowadzić bloga o tematyce związanej z programowaniem, było mi dużo prościej. Zdecydowanie polecam założenie konta na GitHubie i dzielenie się swoim kodem. Pamiętaj, że projekty na początku nie muszą i nie będą idealne, ale warto je rozwijać i chwalić się nimi w swoim CV.

Czy warto uczyć się programowania?

Jeśli ktoś by mnie zapytał, czy warto było przejść tę drogę, bez chwili zastanowienia odpowiem, że warto. Nauka programowania wpłynęła pozytywnie na moje życie. Ciągłe zmagania z problemami w pracy nauczyły mnie nowego sposobu myślenia. Wiem, że jeszcze przede mną jeszcze wiele nauki, mnóstwo wyzwań i linii kodu do napisania. Miło jest też czasami spojrzeć wstecz i zobaczyć jak duży progres poczyniłam.

Na koniec

Jestem zwolenniczką inwestowania w siebie oraz swoje umiejętności. Jeśli Ty zastanawiasz się, czy programowanie jest dla Ciebie, moja rada jest taka: Spróbuj koniecznie, nic na tym nie stracisz! Wręcz przeciwnie, zyskasz nową perspektywę, nowe umiejętności. Będziesz mógł/mogła wtedy stwierdzić czy podoba Ci się to zajęcie. Jeśli masz jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem. 

Praca zdalna kontra Junior Developer

praca zdalna

praca zdalna

Jakiś miesiąc temu znalazłam w miarę tanie bilety lotnicze do Barcelony. Od dawna marzyłam, żeby tam pojechać. Długo się nie zastanawiałam, podjęłam decyzję: pojadę na tydzień i będę pracować zdalnie. Wcześniej zdarzało mi się tak pracować (i to dość długo, bo aż 5 miesięcy z Hiszpanii i Portugalii), ale były to małe projekty, które realizowałam sama i wówczas nie pracowałam jeszcze jako Frontend Developer (tutaj znajdziesz wpis o pracy jako freelancer na Upwork).

Tym razem miało być nieco inaczej, miałabyć zupełnie sama ponad 2 tys. km od mojego zespołu. Obecnie pracuję w zespole, który składa się z sześciu osób i jestem odpowiedzialna za UI Development. Stacjonarną pracę podjęłam siedem miesięcy temu i jest to moja pierwsza praca jako Junior Frontend Developer. Czuję się coraz pewniej w tym, co robię, a wyjazd miał być dla mnie wyzwaniem.

W zasadzie najbardziej obawiałam się o moje lokalne środowisko developerskie, które czasami lubi płatać figle. Temat wirtualnych maszyn, baz danych i konfiguracji jest dla mnie jeszcze dość zawiły. Trochę się stresowałam, ale udało mi się zrealizować moje marzenie. 😀

Czy mogłam się skupić?

W hostelu udało mi się znaleźć ustronne i spokojne miejsce z dobrym zasięgiem wifi. W zasadzie, moje miejsce pracy wiele się nie różniło się to od open space, w  którym pracuję na co dzień. Zdarzały się momenty, kiedy było mi się trudno skupić (w szczególności, kiedy nie mogłam sobie poradzić z jakimś bugiem, a dodatkowo miałam świadomość, że na zewnątrz jest piękna pogoda). Z drugiej strony, miałam też super produktywne godziny. Nic mnie nie rozpraszało, byłam sama z kodem i dobrą muzyką. Flow pracy był genialny. Jak piszę tego posta jestem na lotnisku i czekam na samolot, pracuje się bardzo dobrze, pomimo że nie mam super wygodnego krzesła ;). Wspaniały humor, dobra muzyka, wifi, gniazdko elektryczne i można hackować.

DSC_0615

Plan dnia

Zdecydowałam się zredukować ilość godzin pracy do 6 w tym tygodniu. Wstawałam o 7:20 i o 7:30 byłam już w pracy, koło 9:30 robiłam przerwę na drugie śniadanie. O 11:30 klasycznie standup, mogłam zobaczyć cały zespół przez kamerkę zamieszoną w salce konferencyjnej w biurze :D. Zwykle, koło 14:00 kończyłam pracę. Jednego dnia zdarzało się tak, że musiałam coś pilnie skończyć i wówczas siedziałam do 16:00. Czasu miałam dla siebie bardzo dużo, stąd zdarzało się tak, że wracałam do hostelu koło 20:00 i miałam czas na naukę JavaScript-u, a także kontakt ze znajomymi i planowanie następnych podróży ;).

Jeśli chodzi o jedzenie, tutaj trochę wybiłam się z normalnego rytmu. Nie było czasu na gotowanie, ale udało mi się spróbować kilka ciekawych potraw, w szczególności owoców morza (raz przez przypadek zamówiłam mątwę, była bardzo dobra, polecam). Pomimo, że mój hostel nie był zlokalizowany w centrum wokół było pełno miejsc, gdzie można było zjeść obiad.

Problemy

W razie kłopotów z lokalnym środowiskiem, mogłam kontaktować się z naszym DevOpsem, który jest bardzo bardzo pomocny i serdecznie mu dziękuję za ratunek z opresji (wielkie dzięki Filip!). Dobrze wiedzieć, że mogę liczyć na kolegów i koleżanki z pracy <3.

Mój firmowy MacBook trochę szalał i kilka razy zdążył mi się kernel panic, ale na szczęście po moim powrocie do biura udało się wszystko naprawić.

Drak drugiego monitora to kwestia, która trochę mi doskwierała. Nie był to blocker, po prostu zwróciłam uwagę, że trochę gorzej się pracuje.

Muszę przyznać, że jeśli chodzi o stricte frontendowe rzeczy radziłam sobie sama i bardzo się z tego cieszę.

DSC_0017

Czas wolny

Pod koniec marca w Barcelonie jest już piękna pogoda. Mogłam się cieszyć słońcem i czystym powietrzem (stacjonarnie pracuję w Krakowie, więc miło było odetchnąć nadmorskim powietrzem). Tydzień był wystarczający, żeby po godzinach pracy zwiedzić główne zabytki, spróbować ciekawych potraw, nacieszyć się piękną pogodą i poznać ciekawych ludzi. Miałam też sporo czasu na robienie zdjęć i eksperymentowanie z moją lustrzanką.

DSC_0251

Oczy dookoła głowy

Podróżowanie w pojedynkę ma zarówno zalety, jak i wady. Zdecydowanie trzeba zwracać uwagę na swoje rzeczy, szczególnie jak się zabiera firmowy sprzęt. Trzeba mieć po prostu oczy dookoła głowy. Zapewne inaczej by to trochę wyglądało w prywatnym apartamencie. Można wówczas pozwolić sobie na większą swobodę.

DSC_0076

Czy powtórzę taki wypad?

Zdecydowanie tak. Było fantastycznie, poznałam nowe miejsca oraz ciekawych ludzi. Do tego skorzystałam z pięknej pogody i udało mi się poćwiczyć nieco mój hiszpański (uwielbiam ten język). Fajnie było zmienić otoczenie na jakiś czas, odpocząć od codzienności i zrobić coś nowego.

Czy Ty masz jakieś doświadczenia w podróżowaniu i równocześnie pracowaniu zdalnie? A może od dawna o tym myślisz, ale jeszcze nie udało Ci się zrealizować Twoich planów? Jeśli tak, to co Cię blokuje przed tym?

Pamiętaj, że skoro mi się udało, to Ty też możesz 😉

Czy jesteś multipotencjalistą?

 

W branży IT jest wielu zapaleńców, pasjonatów, którzy wracają z pracy, rzucają torbę i siadają dalej do kodu. Dodatkowy projekt, a to dodatkowe zlecenie. Są wciągnięci w jedną dziecinę od dawna i rozwijają jej ramach swoje umiejętności. Stają się specjalistami w swojej pracy, co powoduje, że są bardzo atrakcyjni na rynku pracy.

Od dziecka ludzie pytają nas kim chcemy zostać jak dorośniemy, najczęściej oczekując od nas jednej konkretnej odpowiedzi. W szkole jesteśmy nastawiani na to, że trzeba wybrać rozszerzone przedmioty w szkole, żeby potem wybrać konkretny kierunek studiów.

A co jeśli ktoś nie ma jednego powołania? Co w przypadku gdy fascynuje kogoś wiele rzeczy i nie potrafi się zaszufladkować, zaklasyfikować? Czy coś jest z taką osobą nie tak?

Kim jest multipotencjalista?

Multipotencjalista to ciekawa świata osoba o wielu talentach, która nie ma jednej głównej specjalizacji. Interesuje się wieloma rzeczami, chętnie i szybko uczy się nowych rzeczy. Niezależnie od tego, za co się zabierze, to po niedługim czasie staje się w tej umiejętności biegła. Niestety, ciężko jest jej się skupić i określić jedną rzecz, w której chce się specjalizować. Ciężko jest takiej osobie utrzymać zainteresowanie jedną rzeczą przez dłuższy czas. Przez co może zostać pochłonięta przez zupełnie nową rzecz, której jeszcze nie robiła, a porzucić tą wcześniejszą. Mulipotencjonaliści nie stają się specjalistami w jednej dziedzinie, ale za to zdobywają doświadczenia z różnych dziedzin, dzięki czemu mogą spojrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy i dzięki temu wpaść na niekonwencjonalne rozwiązania.

Czasami w głowie takiej osoby może pojawić się pytanie: „czy ze mną jest wszystko w porządku?”. Ciągle zmieniam zainteresowania, w niczym nie jestem specjalistą, jak ja znajdę pracę?”. Tutaj warto przytoczyć wypowiedź, którą znalazłam w czeluściach intenretów.

„I’ve have had a million jobs, but I didn’t discover what I wanted to do for the rest of my life until I was 42 years old. Funny thing is that every job I’d had before, both good and bad, prepared me for the job I have now. I’ve been happy every day for the last 7 years. My advice: Never give up, keep trying new things, enjoy the ride and what’s meant for you will come.” Diana Rease

Dlaczego mulitipotencjonaliści są ważni?

Specjaliści są cenieni za dogłębną wiedzę oraz długie doświadczenie w jednej wąskiej dziedzinie. W takim razie za co możemy cenić mulitpotencjonalistów?

Umiejętność szybkiego uczenia się

 

Mulitpotencjonaliści często uczą się nowych rzeczy. Idzie im to dość szybko, ponieważ każda rzecz, której nauczyli się wcześniej pomaga im zrozumieć następną. Łatwo kojarzą fakty, wyciągają wnioski, szukają podobieństw i różnic. Są bardzo pozytywnie nastawieni do nauki nowej umiejętności i wychodzą ze swojej strefy komfortu, to daje im przewagę nad innymi.

Łączenie wiedzy i umiejętności z wielu dziedzin

Według Wikipedii Leonardo da Vinci był włoskim renesansowy malarzem, architektem, filozofem, muzykiem, pisarzem, odkrywcą, matematykiem, mechanikiem, anatomem, wynalazcą, geologiem, rzeźbiarzem. Ten gość miał na prawdę dużo zainteresowań. To, że potrafił malować pozwalało mu tworzenie dokładnych odwzorowań narządów wewnętrznych, a także projektów maszyn tj. śmigłowca czy czołgu. A zainteresowanie matematyką i proporcjami pozwoliło na narysowanie słynnego Człowieka witruwiańskiego

To właśnie jest zaleta bycia multipotencjonalistą – można łączyć pasje i tworzyć coś unikalnego. Niestandardowy i interdyscyplinarny punktu widzenia – to jest co nas wyróżnia.

Szybkie dostosowywanie się do nowych warunków

Mulipotencjonaliści przywyczajeni są do zmian i szybko adaptują się do nowego środowiska. Nie straszne im nowe zadania, bardzo chętnie odnajdą się w nowych sytuacjach.

Spacjaliści i mulitipotencjonaliści

Łączenie potencjałów specjalistów i multipotencjonalistów może być bardzo korzystne. Dogłębna wiedza wraz z innowacyjnością jest tym, co pozwala osiągać zespołom sukces. Właśnie tak warto dopierać zespoły, aby ludzie wzajemnie się uzupełniali i napędzali do dalszego działania.

Na koniec

 

Bycie mulitpotencjonalistą nie jest niczym złym. Wymaga zrozumienia i akceptacji samego siebie i pozwolenie sobie na eksplorowanie i ciekawość. Jeśli się źle czujesz w jednym pudełku, to nie siedź w nim na siłę. Tylko się tam nie potrzebnie męczysz. Podążaj za swoimi pasjami, a w końcu zrozumiesz, że każda rzecz, która spotkała Cię w życiu jest do czegoś potrzebna.

Zastanów się, czy masz kogoś w swoim otoczeniu, kto jest mulitpotencjonalista. Mam nadzieję, ten artykuł pozwoli Ci na lepsze zrozumienie siebie i innych ludzi.

 

girls.js Kraków

Warsztaty girls.js

 

Warsztaty girls.js

Mogę oficjalnie ogłosić, że już niebawem w odbędą się warsztaty girls.js! Warsztaty były już organizowane w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, ale jeszcze nie było ich w Krakowie, stąd zdecydowałam się wesprzeć tą inicjatywę i zająć się jej organizacją.

Czego można się spodziewać?

  • 9 uczestniczek
  • 3 mentorów i mentorek
  • 1 dzień pełny energii, wiedzy i praktyki

Darmowe warsztaty z JavaScriptu odbędą się w siedzibie firmy creativestyle na krakowskim Zabłociu, dnia 12 maja 2018. Dzień wcześniej, 11 maja, spotkamy się na wieczorze integracyjnym 😉

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o girls.js i zobaczyć jak wyglądały poprzednie edycje zapraszam na naszą stronę.

Zgłoszenia na warsztaty można przysyłać będzie można od 13 kwietnia.

Jako główna koordynatorka krakowskiej edycji serdecznie zapraszam! W razie pytań pozostaje do Waszej dyspozycji 😉

 

 

Nieudane rozmowy kwalifikacyjne – co można z nich wynieść?

nieudane rozmowy kwalifikacyjne

nieudane rozmowy kwalifikacyjne

Od jakiegoś czasu starasz się o swoją pierwszą pracę jako programista / programistka, ale jeszcze nie udało Ci się jej dostać?

Ten artykuł jest dla Ciebie! 🙂

Na rynek pracy wkracza coraz więcej osób, które chcą pracować jako programiści. W internecie jest wiele darmowych i ciekawych materiałów do nauki różnych języków programowania. Pojawia się mnóstwo intensywnych kursów stacjonarnych, weekendowych warsztatów oraz jednodniowych szkoleń.

Rynek pracy jest obecnie dość mocno konkurencyjny jeśli chodzi o stanowiska juniorskie. Ale nie ma rzeczy niemożliwych! Sama przeszłam taką ścieżkę: zupełnie od zera do Junior Frontend Developera (moją historię przeczytasz w tym artykule). Przez kilka miesięcy próbowałam dostać pracę, miałam wstępne telefoniczne rozmowy kwalifikacyjne, a także chodziłam na rozmowy do różnych krakowskich firm. Kilka rozmów poszło mi słabo, stąd zaczęłam się zastanawiać co mogę wynieś pozytywnego z takich sytuacji. Oto kilka moich wskazówek.

Co można wynieść z nieudanej rozmowy kwalifikacyjnej?

1. Nowe umiejętności twarde

Na rozmowach kwalifikacyjnych pojawiają się pytania prostsze i trudniejsze. Jest bardzo prawdopodobne, że nie będziesz znać odpowiedzi na wszystkie pytania i nie ma w tym nic złego. Po rozmowie zapisz rzeczy, o których nie słyszałeś(aś), albo nie wiesz dokładnie jak z nich korzystać. Koniecznie poczytaj na ten temat. Następnym razem zabłyśniesz nowo zdobytą wiedzą! To samo możesz zrobić w przypadku pytań, na które twoja odpowiedź nie była do końca satysfakcjonująca. Postaraj się zgłębić dane zagadnienie i przygotować bardziej wyczerpujące wypowiedzi.

2. Poproś o feedback

Zapytaj osoby, która przeprowadzała z tobą rozmowę kwalifikacyjną dlaczego nie zostałeś(aś) przyjęty(a) na to stanowisko. Poproś o code review zadania rekrutacyjnego. Dowiedz się gdzie masz braki i co według osoby rekrutującej musisz się jeszcze douczyć, żeby spełnić wymagania.  To pomoże ci w podjęciu kolejnych kroków i zwiększy twoje szanse na kolejnej rozmowie.

3. Poproś o ciekawe materiały do nauki

Ludzie, którzy są bardziej doświadczeni często mogą podzielić się ciekawymi materiałami. Osoba, która przeprowadzała z tobą techniczną rozmowę kwalifikacyjną ma pojęcie o twoim poziomie wiedzy i może dać ci spersonalizowane porady oraz wartościowe materiały (polecić dobrą książkę, adekwatny kurs).  W ten sposób oszczędzisz czas na szukanie wartościowych treści. Nie zapomnij podziękować za feedback i poświęcony ci czas. 😉

4. Uodpornij się na odmowę

Niedawno obejrzałam inspirującego TEDtalk-a na temat doświadczania odmowy ze strony innych ludzi. Jia Jiang opowiada jak pokonał swój strach przed byciem odrzucony. Przez 100 dni szukał okazji by ktoś mu czegoś odmówił (często prosił o absurdalne rzeczy). W ten sposób zaczął przełamywać swój strach i bariery.

Zobacz koniecznie to wystąpienie:

5. Nikt cię nie przekreśla na zawsze

Dostałeś już jedną negatywną odpowiedź? Co ty na to żeby za jakiś czas znowu odezwać się do tej firmy. Pokazać, że dalej ci zależy, że przez ten czas zdobyłeś(aś) nowe umiejętności, stworzyłeś(aś) ciekawy projekt, wzbogaciłeś(aś) swoje portfolio. Nikt nie przekreśla cię na zawsze.

6. Spróbuj przejąć kontrolę nad kolejną rozmową

W tym artykule piszę jak jako osoba starająca się o pracę możesz poprowadzić rozmowę tak, aby wypaść jak najlepiej.  Wymaga to praktyki oraz eksperymentowania, ale myślę, że warto spróbować. Sama kiedyś zajmowałam się rekrutacją programistów, stąd dzielę się moimi ciekawymi spostrzeżeniami.

Na koniec

Pamiętaj jak duże postępy już poczyniłeś(aś). Nawet jeśli dostaniesz negatywną odpowiedź w sprawie pracy to nie jest koniec świata. Próbuj dalej. Nie traktuj odmowy jako porażki, traktuj to jako eksperyment, ucz się i dąż do swojego celu. Kiedyś ktoś mi powiedział, że jeśli będziesz pragnąć czegoś bardzo mocno i dążyć do tego ze wszystkich sił, to osiągniesz to.

Powodzenia na kolejnej rozmowie! 😉

4Developers Łódź – relacja z konferencji

4Developers identyfikator

4Developers identyfikator

Po raz pierwszy blog SowaProgramuje został patronem medialnym konferencji! Chciałam się podzielić moim wrażeniami z regionalnej edycji Festiwalu Technologicznego 4Developers Łódź.

Podczas konferencji wyróżnione były 4 ścieżki tematyczne związane ze światem IT: JVM (Java Virtual Machine), JavaScript, Databases oraz Agile. Nie było obowiązku ani zapisów na konkretną ścieżkę. Można było uczestniczyć w dowolnych prelekcjach, dlatego myślę, że każdy znalazł coś dla siebie. Dodatkowo była możliwość udziału w warsztatach, jeden blok był z podstaw React.js. Bardzo żałuję, że nie mogłam zostać na tych warsztatach. Kończyły się one dość późno, a ja musiałam już wracać do Krakowa.

Ścieżka JavaScript

Osobiście jestem nieco zawiedziona tą ścieżką. Prelekcję o Blockchain-ie słyszałam już na innej konferencji, stąd byłam zmuszona do wybrania czegoś innego. Kolejna prezentacja na temat WebAssembly była dla mnie potencjalnie interesująca. Niestety odniosłam wrażenie, że prelegent siedząc przed swoim laptopem, jedynie czytał treść prezentacji. Wychodząc z wykładu nadal nie mam pojęcia czym jest to narzędzie i jak mogę z niego skorzystać. Ku mojemu rozczarowaniu następna prezentacja z tej ścieżki została odwołana.

Prezentacja pt. „TDD AngularJS Application” była interesująca dla mnie ze względu na to, że osobiście nie miałam jeszcze okazji pracować z takim podejściem. Wojciech Przechodzień z pasją opowiadał o bibliotece „angular-test-runner„, którą współtworzy wraz z kolegami w firmie, w której pracuje. Sesja live coding była dla mnie bardzo interesująca. Narzędzie to wydaje się dość ciekawe i mam nadzieję, że uda im się stworzyć wersję, która będzie kompatybilna z nowszą wersją Angulara.

Nie mogę się wypowiedzieć na temat pozostałych prezentacji, ponieważ w nich nie uczestniczyłam.

Ścieżka Agile na ratunek

Ratunkiem dla mnie okazała się ścieżka Agile. Uczestniczyłam w dwóch wykładach z tej ścieżki. Oba wykłady były ciekawe i dość uniwersalne. Nie trzeba było mieć specjalistycznej wiedzy, żeby zrozumieć przekaz. 

Podobała mi się prezentacja „Getting Things Programed”. Michał Bartyzel opowiadał o rzeczach, o których warto pamiętać podczas programowania i które pomagają w pisaniu dobrego kodu i realizowaniu zadań.

Główne myśli prezentacji:
  • Jeśli chcesz wykonać jakieś zadanie koniecznie ustal deadline. Rzeczy które nie mają ograniczonego czasu realizacji są odkładane i nigdy nie realizowane
  • Żeby zwiększyć szansę na wykonanie jakiegoś zadania zapisz je, a poniżej tego zadania zapisz pierwszą małą czynność którą musisz wykonać aby rozpocząć to zadanie. W ten sposób obniżysz próg wejścia i będzie łatwiej Ci zrealizować plany.
  • Podczas programowania korzystaj z pseudokodu. Zanim zaczniesz programować zapisz pełnymi zdaniami co dokładnie będzie robić np. Twoja funkcja. Dzięki temu Twój kod będzie przemyślany i bardziej czytelny. W ten sposób można zapobiegać zbyt skomplikowanego i zagmatwanego kodu.
  • „Pisz elegancko”. Dbaj o dobrą jakość kodu i rób refactoring zanim jest już za późno. Dbaj oto by code review było robione regularnie.

Kobiety na 4Developers

Muszę zauważyć, że podczas konferencji było bardzo mało kobiet. Oszacowałam ich ilość na około 10% wszystkich uczestników, co wydaje mi się dość mało. Dodatkowo po konferencji raz jeszcze całościowo spojrzałam na agendę i  okazało się, że nie było żadnej prelegentki, tylko sami prelegenci. Nie jest to dla mnie jakimś ogromnym problemem i w żaden sposób nie czuję się urażona z tego powodu. Nie zamierzam apelować o specjalne przywileje bądź zniżki dla kobiet. Po prostu chciałabym widzieć na konferencjach z branży IT więcej inspirujących prelegentek, które są specjalistkami i mogą podzielić się wartościowymi treściami.

Miejsce i organizacja

Konferencja odbyła się w łódzkim Bionanoparku. Podczas rejestracji otrzymałam identyfikator, na którym mogłam znaleźć plan budynku oraz agendę. Sale były bardzo blisko siebie, stąd bardzo szybko można było przemieścić się z jednej do drugiej. Wszystkie wykłady ze ścieżek tematycznych odbywały się w jednej sali.

Miłym aspektem konferencji był obiad. O dziwo nie była to pizza, co było całkiem miłą odmianą. Każdy uczestnik mógł spokojnie zjeść posiłek i usiąść razem z innymi przy stole. Oprócz tego, podczas trwania tego wydarzenia były dostępne ciepłe napoje i małe przekąski.

Podsumowanie

Moje wrażenia co do konferencji są mieszane. Jestem zawiedziona wykładami ze ścieżki JavaScript. Jednak wykłady ze ścieżki Agile zrekompensowany mój niedosyt. Cieszę się również, że mogłam poznać ciekawych ludzi! Tutaj szczególne pozdrowienia do twórców bloga DevEnv! 🙂

Wciąż uważam, że warto chodzić na takie wydarzenia. 4Developers jest konferencją, której jednym z celów jest „integracja interdyscyplinarnych społeczności IT”. Myślę, że jest to bardzo potrzebne i warto, aby ludzie w obrębie IT rozumieli siebie nawzajem. W końcu w pracy programisty nie chodzi jedynie o bycie „wymiataczem”. Istotna jest też komunikacja pomiędzy ludźmi z różnymi specjalizacjami oraz efektywność realizowania wspólnych zadań.

 

 

Junior Frotnend Developer – pierwszy dzień i pierwszy miesiąc w pracy

pierwszy dzien i miesiac w pracy

pierwszy dzien i miesiac w pracy

Moja droga do zostania Frontend Developerem była dość kręta. Swoją historię opisuję w tym poście. Minął już ponad rok od odkąd zaczęłam się uczyć od podstaw HTML-a, CSS-a i JS-a. Przed podjęciem tej stacjonarnej pracy miałam okazję pracować zdalnie nad dwoma zleceniami. A jak wyglądał mój pierwszy dzień i pierwszy miesiąc pracy w agencji tworzącej sklepy i aplikacje internetowe?

Pierwszy dzień

Pierwszy dzień pracy jako Junior Frontend Developer był głównie przeznaczony na kwestie organizacyjne: firmowy mail, system do monitorowania nieobecności i czasu pracy, kilka kanałów na Slacku. Największą trudnością było dla mnie korzystanie z MacBook-a. Wcześniej pracowałam na Windowsie i Ubuntu, dlatego musiałam się zmierzyć z nieco odmiennym systemem operacyjnym. Było to utrudnienie, ale z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że dobrze mi się pracuje na tym sprzęcie.

Szef był bardzo sympatyczny, usiadł ze mną i pomógł skonfigurować środowisko pracy. Zaciągnęłam z firmowego repozytorium boilerplate na podstawie którego miałam budować stronę internetową. Boilerplate okazał się nieocenioną pomocą, ponieważ struktura plików była już uporządkowana, a Webpack skonfigurowany. Sama utworzyłam nowe repozytorium mojego projektu i dzień uwieńczyłam pierwszym commitem. Hura! 🙂

Pierwszy miesiąc

Pierwszy miesiąc w pracy był bardzo intensywny. Pracowałam na wysokich obrotach, uczyłam się mnóstwa nowych rzeczy i wracałam do domu wyczerpana. Nie miałam siły odpalić swojego komputera w domu. W zasadzie to na nic nie miałam siły. Potrzebowałam dużo snu. Dopiero po miesiącu odzyskałam energię i mogłam sobie pozwolić na wyjście na rozpoczęcie treningów oraz innych aktywności.

Co ciekawe zawsze budziłam się jakieś 5 – 10 minut przed budzikiem. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało. Każdy dzień niósł ze sobą coś nowego i ekscytującego. Projekt nad którym pracowałam bardzo mi się podobał. W razie wątpliwości i pytań mogłam zwracać się z pytaniem do bardziej doświadczonych developerów.

Podsumowując, przez ten miesiąc zmierzyłam się z wieloma problemami i bardzo dużo się nauczyłam. W moim projekcie korzystałam z czystego JS-a, z czego ogromnie się cieszę, ponieważ miałam okazję szlifować swoje umiejętności. Bardzo się cieszę, że udało mi się znaleźć pracę, w której mogę się rozwijać. Jest to najfajniejsza praca jaką dotąd miałam. 🙂

Przydatne rzeczy

GIT – istotne narzędzie w pracy, które ułatwia współpracę z innymi developerami. Warto znać podstawowe komendy. Dla osób, które chcą się nauczyć korzystać z GIT-a polecam ten krótki i darmowy kurs.

ES6 – w pracy usłyszałam: „teraz to już standard” i bez gadania musiałam zacząć korzystać z ES6. Jeśli starasz się o pierwszą pracę / praktyki zapoznaj się z ES6, zdecydowanie ułatwi Ci to pracę.

Flexbox – daje duże możliwości i na prawdę warto go poznać. W pierwszej pracy zdecydowanie się przydaje. W pracy miałam również okazję korzystać z CSS Grid, więc to również rzecz, o której warto wiedzieć co nie co. Tutaj znajdziesz mój artykuł na temat Flexboxa oraz CSS Grid.

Masz pytania? Daj znać w komentarzu!